|
Czy zdobędziemy MP czy nie,czas pokaże. Na obecną chwilę tli się iskierka nadziei. Graliśmy w tym sezonie katastrofalnie więc brak MP przyjmę z godnością,choć boli sposób w jaki go straciliśmy oraz to,ze na rzecz druzyny,ktora wcale lepiej od nas nie grała. To wszytko da się wytlumaczyć,zrozumieć. Ale nie da się w ni cholerę wyjaśnić i racjonalnie wytłumaczyć jak trener druzyny,ktora jeszcze ma szanse na MP,mówi,że już się pogodził z drugim miejscem. Ja się pytam,co to ****a jest?Trener nie wierzy to zawodnicy mają wierzyć?I to jest clue tego seoznu. Brak wiary i motywacji. Kiedyś na weszlo był o tym wpis. Że ta drużyna nie ma jaj, i tu się zgadzam z redaktorami z Weszło.
Mimozy do n -tej potęgi. Grają mecz z nieprawdopodobnie słabą Cracovią, prowadzą 1-0 i już zadowleni. Henryk stoi na ławce rezerowych i z kimś sobie pogaduszki prowadzi. A on powinien stać i drzeć się dobić,dobić. Wszak parchate musiałyby się po stracie bramki odkryć. Wbić im jeszcze jednego gola sztuką wielką nie było. No ale po co,wszak przykrości przeciwnikowi robić nie można. Doprawdy nie wiem na co oni liczyli stojąc i kopiąc się po czołach. Tym bardziej,ze Chorzowie był mecz na remis. No ale to nie pierwszy taki mecz,odbębniony wręcz. Tutaj potrzeba wymiany mentalnej,takiego Bellamego,Materazziego, itd. Kogoś kto walnie jak Kahn swego czasu swojego obrońce przy wszystkich za brak reakcji i ambicji w grze. Wiele spotkań przez brak jaj zremisowaliśmy i przegraliśmy.
Jedne patrzyt na drugiego i tyle. Agresji przeciwko rywalowi nie ma za grosz,no jest co prawda ale tylko w formie pretensji za źle zagraną piłke. To co teraz czytam,że w Poznaniu już jest mistrz jest dla mnie nie pojęte. Zostal jeszcze jeden mecz,tym bardziej,że Amika nie gra znów nie wiadomo czego. Wystarczy zgnieść ich presingiem i już mają problem. No ale gdzież. W sumie to po co wychodzić na murawę. Niech Henryk drugi skład wystawi,wszka mistrz już jest w Poznaniu. Za takie podejście to bym powywalał z roboty zaraz po usłyszeniu takich słów z ust trenera i piłkarza jakiegoś. Żeby nie było tak,jak już ktoś o tym wpsomniał,że nagle Zagłębie wyrówna,lub strzeli gola,które da im prowadzenie a my będziemy oglądać piknik,no bo mistrz już jest w Poznaniu. Żebyśmy jeszcze bardziej frajersko nie stracili tego mistrza. No ale z tego co widże to w sumie już wszyscy sa pogodzeni. Ot mentalność zwycięzców.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|