Wyświetl pojedynczy post
orzeu
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#714
Stary 13.05.2010, 09:02
morgenes napisał(a):Wyświetl post
Orzeu, ja wiem, że jesteś sfrustrowany, ja też. Nie mam też ochoty wstawiać się za Lechem, ale pozostańmy obiektywni. Przynajmniej my.

Rok 1993 to ewidentny wał, który polegał na - niestety - zeszmaceniu się piłkarzy Wisły. Między innymi. Trudno w takich okolicznościach winić za to ówczesnego Lecha.
Rok 2010 to seria sędziowskich pomyłek, w których nikt nikomu niczego nie udowodni, to ewidentnego wała tu nie widać - co najwyżej można zwalić na poziom polskich sędziów.
Ponadto wiesz dobrze, że gdybyśmy na początku wiosny nie stracili 8 punktów z ogórkami, to do meczu z Koroną Wisłą przystępowała by prawdopodobnie jako nowy mistrz Polski.
Ewidentny wał to było kupienie przez Lecha ekstraklasy, do czego przyznają się nawet zagorzali fani Lecha, których osobiście znam...

A teraz pytanie do odwiedzających nas kibiców Lecha:

Panowie, wytłumaczcie mi proszę, jak to na prawdę jest: Jak się Wam zarzuca, że obecny Lech to tak na prawdę Amica, a nie stary dobry Lech, to się burzycie, że to bzdura, że ciągłość klubu jest zachowana itp itd.

Natomiast jak się Wam mówi, żebyście oddali pieniądze wierzycielom, to twierdzicie, że nowy Lech nie odpowiada za grzechy starego, bo to nie ten sam klub itp itd....

Weźcie się w końcu określcie, bo na prawdę przykro słuchać i czytać, jak się zwijacie w swoich tłumaczeniach niczym piskorz... Jak jesteście starym Lechem, to ponieście konsekwencję swojej polityki finansowej, łącznie z korupcyjnymi zarzutami. A jak nie jesteście Lechem, to o co się wściekacie, jak się na Was mówi Amica?
Nie winie Lecha za 93, napisalem tylko jak doszlo to ich tytulu wtedy.
Tak samo jak uwazam ze tytul prawdopodobnie stracilismy meczami z Arka czy Korona.
Ale widzialem mecz wtorkowy, w ktorym sedzia kazda rzecz gwizdal na nasza niekorzysc. Gdyby pomylil sie tylko przy bramce, uznalbym ze faktycznie mial zly dzien. Ale on mylil sie w wielu sytuacjach, faulikach, spalonych (np. ewidentna metrowa sytuacja gdy dwoch z Cracovii po wolnym bylo blisko gola), faul na Maleckim w polu karnym (mozna bylo gwizdnac), nawet rzutach roznych (tez Malecki) bez przerwy na nasza niekorzysc.
Jest takie powiedzenie. Raz to pomylka, dwa to zbieg okolicznosci, trzy to juz celowe dzialanie. A w Krakowie i Chorzowie łacznie "pomylek" bylo wiecej niz trzy. W tym trzy najgrubsze z mozliwych (bramka, karny, czerwona kartka/kartki), pare tlustych i kilkanascie zwyklych. Majac z kolei na uwadze 200 czy juz nawet 300 osob aresztowanych oraz to ze w polskiej lidze mozna wszystko (np. utrzymanie Cracovii kosztem ŁKS-u, "Widzew nie wejdzie bo nie!" i wiele wiele innych tylko w ostatnim roku) opcja pod tytulem "wałek sedziowski" powinna byc brana pod uwage powazniej niz zwykla pomylka.
I tyle.
W polskiej lidze od lat sa przekrety. Gdy mowimy o ŁKS-ie albo Arce to jest to zwykle komentowanie rzeczywistosci. Dlaczego wiec gdy mowimy o Wisle i Amice pojawia sie opinia ze to jakis przejaw frustracji? Nikt sie tu nie zali tylko zwyczajnie stwierdza sie fakty.
WISŁA PANY !!
Odpowiedz cytując