tormenthor napisał(a):

|
To co się wczoraj wydarzyło nie ma logicznego wytłumaczenia. ta eskalacja pecha, ludzkich pomyłek jaka dotknęła Wisełkę jest wręcz nie do opisania. Pomimo tego, że w tym sezonie zrobiliśmy wszystko ,aby nie zdobyć tego tytułu, to jednak uważam, że i tak byliśmy lepsi od Amici. 11.05.2010 niebiosa były przeciwko Wiśle i zafundowały nam traumę, z której długo możemy się nie podnieść. Może los pokarał nas za pokemonów, którzy podczas ostatniej fety zamiast cieszyć się z mistrzostwa śpiewali tylko i wyłącznie obraźliwe piosenki o Legii, Lechu itp., wywołując powszechny niesmak.
|
Caly tez sezon to jedna wielka porażka. ..pozwole sobie na krótką analize
!.Najpierw mial byc dobry wystep w pucharach -skonczylo sie wtopą 100-lecia z Levadią ,ktora zapamietamy chyba do konca zycia.
2.Potem porazka o SuperPuchar w Lubinie z Amiką.
3.Nastpnie miala byc rehabilitacja w Lidze....runda jesienna to meczarnie w Sosnowcu ,i cieszenie sie z sukcesow typu zwyciestow z Jaga czy Polonia Warszwa gdzie rownie dobrze mogly byc porazki,
Porazki oczywiscie przyszly ; Legia ,Cracovia- czyli kolejny wstyd -jedyne jakis pozytw to zwyciestwo w Chorzowie (ale moglo tez go nie byc)
4.Potem przerwa i nasze "zbrojenie" czyli pozbycie sie Cwilelonga zastanie go Hristovem....
5.Runda rewanzowa -az czlowiek chce zeby jej nie bylo na poczatek .porazki z Belchatowem ,Arka
6.DLugo wyczekiwane pozegnanie z Macikiem i jego ekspertami ktorymi zawdzieczamy ta padake Rafalem "spokojine ich ogramy" Jansem i tym drugim nieudacznikiem Terrazonim ktory spowodowla ze pilkarze cala runde ruszali sie jak parowozy z weglem.
7.Wejscie Henka i odpadnecie z Pucharu Polski.
8.Dalsza czesc popisów -poczatek niby w miare zwyciestwa w Bytomiu czy ze Slaskiem ale wtopa z Koroną byla gwozdziem do trumny.Nawet zwyciestwo na Lazienwiskiej smakowało tak jakby z brudniej szklanki .
9.Samoboj z Cracovia ktora spina klamrą ten tragiczny sezon ,wlasciwie bez chwili wiekszej radosci.
Rok kompletnie w plecy ,sezon tak beznadziejny ze chcialo by sie ten rok wymazac z pamieci....smutne.