|
Ja tak czulem ze ten Wroniecki korupcyjny twór made by Fryzjer ma jakies dziwne szczescie w tym sezonie i im sie fuksnie.jeden karny dla Ruchu i niewiadomo co by bylo...
My tak naprawde przejechalsimy sie sami .....zgubil nas minimalizm...
Kasperczak wymyslil ze wystarczy nie przegrac z Amika ,i dalej juz wszytsko powygrywac....zapominal ze mamy Legie(jeszce wtedy nikt nie widzial ze graja taka żenade) i Cracovie-czyli mega trudne mecze.
A trzeba bylo postawic wszytsko na jedna karte i wygrac na SS z kuchenkami i ,ale bal sie zaryzykowac.
Potem nawet wtopa z Kielcami (ktora uwazam byla gwozdziem do trumny) ratowała by nas i w momencie rownej ilosci punktow to my byli bysmy przed Kuchenkami.
ale to juz musztarda po obiedzie.
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 12.05.2010 o godz. 22:53.
|