Chciałem zauważyć e jak Kasperczak przyszedł pierwszy raz do Wisły to też nie było miastrza, a co było później wszyscy pamiętamy
Fan Lecha napisał(a):

Raz mieliśmy szczeście a raz pecha i wyszło na zero ale tylu pomyłek sędziowskich które spowodowały to co jest teraz, decydujących ostatecznie o mistrzostwie to u nas w meczach było o dużo za dużo, ale Lech jesli miał jakieś pomyłki to tylko na swoją korzyść a kumulacja tego wszystkiego przypadła na wczorajszą kolejkę gdzie były oba "rodzaje" pomyłek jedna na niekorzyść Wisły i dwie na korzyść Lecha i dalej mowicie że wam nikt nie pomaga i że wam sie nalezy.
Swoją drogą to przypomina to trochę sezon chyba 2006 gdy mistrza zdobyła Legia wygrając co tydzień 1:0 w ostatnich minutach z przeciwnikami zmęczonymi przez Wisłę tydzień wcześniej a wszystkie ich mecze były dzień po Wiśle czyli znali wynik