|
Mam takie luźne przemyślenie odnośnie tego co się mówi wokół opóźnień na Ukrainie. Otóż Kraków musi mieć gorzej niż tragicznie słabe lobby, skoro nawet w kontekście takich problemów u naszych sąsiadów, nie mówi się ani słowem o tym, że kilka meczy można by rozegrać na R22. Jakby komuś na tym na prawdę zależało, to powinien teraz latać za Platinim z wywieszonym jęzorem i łapać go za nogawki zębami, żeby się chociaż nad tym zastanowił. Cóż... inne rzeczy jak widać ważniejsze. Nie dostaliśmy przez to Euro, a wniosków nie wyciągają dalej.

Po burzy słońce wychodzi zza chmur...
|