dynek.pl napisał(a):

|
Kto jak kto ale moderator chyba powinien zachowac trzezwy umysl tym bardziej kilkanascie godzin po meczu.
|
Odpiszę Ci tak - od mojej funkcji trzymaj się daleko, bo to nie Twoja rzecz kto tu jest moderatorem.
Pamiętam czasy, kiedy podobne do mnie oszołomy były wyśmiewane przez media i przez Tobie podobnych kibiców, bo pisały o przekrętach w lidze. Było to jeszcze przed aferą korupcyjną.
Pamiętam czasy, kiedy robiliście raban po próbie wprowadzenia kuratora do PZPN-u, strasząc odebraniem pucharów i dyskwalifikacją Reprezentacji. Było to jeszcze przed akcyjką "Koniec PZPN-u", w której jedna sitwa próbowała wypchnąć od koryta drugą. Wówczas "oszołomy" dostawały od net-kibiców po głowie za to, że trzymały z realnymi kibicami, zamiast dać się rozgrywać politykom i mediom.
Dlatego też moja prośba jest bardzo prosta: nie próbuj, nawet nie próbuj mnie pouczać. Nie Ty, nie w tym kraju i nie w tej lidze. Możesz uważać, że wszystko było ok, ale nie próbuj dezawuować moich podejrzeń. Mam do nich prawo, ponieważ w naszej piłce - poza kilkoma nazwiskami - tak naprawdę od czasów "afery" nie zmieniło się nic. System nadal działa, co jakiś czas bukmacherzy zdejmują mecze z kuponów.
AS82 napisał(a):

|
Jedynie pocieszenie jest takie ze obiektywnie wlasnie taka gra na tego Mistrza nie zaslugiwalismy ,bo Lech gral lepiej,mial lepszych pilkarzy no i po prostu wygrywal mecze.Na cuda w ostatniej kolejce nie licze , ostatnim cudem tego sezonu byl wczorajszy gol Jopa w 93 minucie z 10 metrow do wlasnej bramki...
|
Wytłumacz mi, w świetle tego co napisałeś, dlaczego ta genialna Amika,
wygrywając mecze miała przed ostatnią kolejką cudów jeden punkt straty do nas? Tak zwyczajnie - coś mi się tu nie klei. Skoro byli tak dobrzy, to skąd się wzięła nasza przewaga?
Bo widzisz - my gramy cały sezon praktycznie na wyjeździe, ściągnęliśmy słabiutkich piłkarzy a poprzedni trener beznadziejnie przygotował naszą drużynę. Do obu rund. Jesteśmy słabi, bardzo słabi, dopiero wychodzimy z dołka. A mimo to - geniusze z Poznania nie mogli nas do tej rundy dogonić. Do tego, z jakiegoś niewyjaśnionego powodu - genialna Amika i beznadziejna Wisła w obu meczach między sobą zagrały na styk. De facto - powinny być dwa remisy, ale wiadomo - sędziowie.
Nie widzisz pewnej drobnej sprzeczności między tym co napisałeś, a tabelą?
Jak to jest, że my jesteśmy "enfant terrible" ligi, Amika jest jej zbawcą, a różnica między nami wynosi dwa punkty?