For_FuN_ napisał(a):

|
Ponawiam rowniez pytanie...czy sedzia prowadzil dobrze zawody, a nagle kiedy Wisla objela prowadzenie zaczal sie mylic na korzysc ekipy z Poznania?
|
Zaczął się mylić po golu na 1-0 dla Ruchu.
Zaraz po golu była akcja Sobiecha, faul w polu karnym bez konsekwencji.
W studiu pomeczowym wszyscy zgodnie przyznali, że należała się czerwień dla Bosackiego i karny dla Ruchu.
Karny to nie gol, ale zakładając, że zostałby wykorzystany sytuacja wyglądałaby tak:
2-0 i Amika grająca w 10tke. U nas póki co w tym momencie byłoby 0-0 (oczywiście gdyby uznana zostałaby bramka Głowy mielibyśmy 1-0 i w praktyce roztrzygnięte losy mistrzostwa).
Trzeba być skończonym idiotą, żeby nie zauważyć jednego z największych przekrętów w polskiej piłce ostatnich lat.
I nie obchodzi mnie czy to celowy przekręt, czy zła dyspozycja sędziów

, jeżeli lodziarze zostaną "majstrami" to smród się będzie ciągnął przez długi czas.