Wyświetl pojedynczy post
rafal777
Senior Member
 
Od: 09.2005
Skąd: tu i tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#625
Stary 12.05.2010, 12:14
Zgadzam się z Tobą nesta, ludzie musza mieć kozła ofiarnego, trzeba mieć kogoś na kim można się wyładować. Cała drużyna nie bardzo się do tego nadaje, więc najlepiej gdy jest gdzieś jej uosobienie, najlepiej w postaci piłkarza. I jest, Mariusz Jop. Współczuje mu, ale tez powiem szczerze jade po nim bo sam czegos takiego potrzebuję. Potrzebuję te emocje na kimś teraz rozładować. Nie chce mi się myslec o tym jak słaby był wczoraj Ba, jak beznadziejna kondycje ma Łobodziński, który od 60minuty stal w miekscu, jak samolubny jest Małecki, który biegnąc 3 na 2 nie poda nikomu...Teraz myslę tylko o jednym, o głowie Mariusza Jopa. Wczoraj w łóżku jak zamknąłem oczy widziałem ten strzał głową, cały czas, cały czas...To jest po prostu koszmar pod tytułem Wisła ale głównym bohaterem jest Mariusz Jop....
Odpowiedz cytując