|
Mistrzostwo przegrywa się lub wygrywa w każdym z meczów danego sezonu, a nie w kilkunastu sekundach jednego z nich. Dlatego też choć wczoraj byłabym skłonna udusić Jopa własnymi rękoma, to jednak nie można jedynie jego obwiniać za to co się stało. Nawet trochę mi go żal, bo na niego teraz spadają gromy, a Wisła jako drużyna w wielu kolejkach po prostu zawalała. Również wczoraj, kiedy to zamiast w ostatnim kwadransie uspokajać grę, tworzyli taki chaos, że coś złego musiało z tego wyniknąć.
Lech niestety nie zmarnuje takiej szansy. Pytanie tylko co to w dłuższej perspektywie będzie oznaczać dla Wisły. Ja obawiam się masowej wyprzedaży.
|