Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#549
Stary 12.05.2010, 09:54
Oczywiście można powiedzieć, że bezpośrednio to Jop załatwił na mistrzostwo, wszak strzelił samobója. Ale problem jest dużo głębszy. Cały sezon Wisła grała kiepską piłkę, często "ślizgała się" po 1:0, w kilku meczach pomogło nam szczęście bądź sędziowie. Musimy chłodnym okiem spojrzeć na całe rozgrywki. Przegrywaliśmy nie tylko mecze prestiżowe, jak w poprzedniej rundzie. Niestety wtapialiśmy również z ogórkami, z którymi wtopić nie mieliśmy prawa.

Brak mistrzostwa w tym sezonie (najprawdopodobniej) to nie wina Jopa, ale kompilacja wielu czynników, na czele z niezrozumiałą dla mnie polityką transferową.

Paradoksalnie, ten sezon może wstrząsnąć klubem - przynajmniej mam taką nadzieję. Cupiał musi zrozumieć, że bez stabilnego i mądrego inwestowania, nie osiągnie się w futbolu wymarzonej Ligi Mistrzów. Jeśli zaś nie chce inwestować - bo ma takie prawo - niech zweryfikuje swoje oczekiwania wobec drużyny, Niech powie wprost również nam, kibicom: "panowie, nie mam kasy, nie mam ochoty na inwestycje, w związku z tym naszym celem są puchary, a mistrzostwo jak się uda".

Nie można co roku oczekiwać od Wisły mistrzostwa Polski nie dając jej odpowiednich "narzędzi" do realizacji tego planu.

Nie pamiętam kto to powiedział, ale jakiś czas temu usłyszałem wielce mądre i wymowne słowa:

"Wisła przypomina królika, któremu co sezon wyrywa się jedną nóżkę i puszcza na pole żeby sprawdzić, czy jeszcze może biegać"...

Niestety, najprawdopodobniej w tym sezonie było o jedną "nóżkę" za dużo i króliczek nie pobiegł.
Odpowiedz cytując