|
Sprawa wygląda na tyle dziwnie,że jakby na to nie patrzeć to my bardziej zmierzalismy z każdą kolejką do drugiego miejsca niż Amica do pierwszego. Tak słabej Wisły nie wiedziełm od wielu lat. Chaos w grze,fatalnie przygotowany zespół przez Skorżę,porazki z Legią u siebie,z Cracovią,Koroną,Arką. Grając byle jak,jednak nikt nas nie mógł dogonić. Świadczy to tylko o pościgu. O jego mizernej jakości. Bez względu na to kto będzie mistrzem,będzie to najsłabszy mistrz od wielu lat. W sumie sami jestesmy sobie winni,bo trzeba było grać konsekwentnie w każdym meczu i juz dawno mielibysmy kolejne MP w ręce. A tak Amica będzie się cieszyła z pierwszego w historii MP. Ale tak jak mówie,sami na to dlugo pracowaliśmy,bo gdyby liga była ciut lepsza dawno nasze braki byłyby uwidocznione. A tak dzięki i tak nieprawdopodobnejmu zbiegowi okoliczności mamy to co mamy. Na pocieszenie i tak nieźle,bo pałętając się po dwóch stadionach cały czas jesteśmy w czubie.
Nieprawdopodobne jest to,że tak słaby zespół jak Cracovia utrzymał się w lidze. Nie potrafią skonstruować żadnej akcji. Dramat. Po co z taką grą im pierwsza liga?
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|