|
Co Tu dużo mówić lata osłabiania drużyny w końcu musiały przynieść efekty - z pustego i Salomon nie naleje - jeżeli ostatnio pojawiały się głosy, że Cupiał ma zainwestować w Wisłę dopiero gdy ta zdobędzie mistrzostwo w innym wypadku to nie wchodzi w grę - to ja i wielu innych podobnie myślących Dziękujemy Panu Bogusławowi, życząc zdrowia i szczęścia zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym - zmiana warty jest w tym momencie nieodzowna. Poza Marcelo żaden zawodnik w obecnej kadrze zespołu nie zbliżył się umiejętnościami do średniej europejskiej - żadne Sobole etc nie są warte zachodu, zwykli ligowcy, którym wyjdzie mecz raz na rok. Odpadamy notorycznie z pucharów jeszcze w lecie a my mamy czelność mówienia publicznie o awansie do LM -chyba ktoś (większość) ma nierówno pod sufitem. Wczorajszy mecz ukazał też całą prawdę o Kasperczaku - jego przywiązania do Czarnego Lądu jak można wystawiać do składu Ba, najsłabszego zawodnika meczu z Legią do tego nieprzygotowanego fizycznie i kondycyjnie. A Hristov przyjechał do Polski chyba na wakacje a nie grać - kto za ten stan odpowiada. Nie ma co się znęcać nad poszczególnymi graczami bo w końcu ktoś ich w tym klubie zatrudniał wcześniej.... Ten zespół w 80% nie nadaje się do czegokolwiek (w kontekście gry w europejskich pucharach) - idąc dalej nasza przygoda w lidze europejskiej zakończy się kwalifikacjach znów jeżeli dalej będziemy opowiadać jacy jesteśmy wielcy natomiast nic w tym kierunku robić nie będziemy. Mam dość rzucania hasłami zielone światło na transfery, jeżeli i tak wiadomo że przychodzi darmowa padlina - Padliną można nazwać grę Wisły w tym sezonie, możemy sobie pluć w brodę, tytuł frajerów roku należy się bezapelacyjnie nam. Nie wierzę że Cupiał wymyśli coś konstruktywnego po tym sezonie - tak jak pustymi słowami były zapowiedzi o zmianie w funkcjonowaniu klubu po porażce z Levadią.
|