|
Ku**a nie moge uwierzyć w to co sie wczoraj stało. Najpierw nie uznają nam bramki, Amika strzela swoją drugą nieprawidłowo (wg realcji Weszlo), strzela ją w 93 minucie a minute później Jop ładuje samobója. Przecież to jest jakieś pierdo**ne science-fiction...
Ciężko opisać jak sie od wczoraj czuje... chyba jeszcze gorzej niż po Panathinaikosie. Żal i maksymalne w******nie.
Wątpie żeby Lubinki nie dały Amice wygrać.
Najbardziej mnie w****ia że piłkarzyki biorą za takie "spektakle" ogromną kase a najbardziej cierpimy my - kibice.
Powód: ****AAAAAAAAAAAA!!!!
Ostatnio edytowane przez Kamson : 12.05.2010 o godz. 07:49.
|