Mówiłem. Jeżeli Lech wygra w Chorzowie to będzie mistrzem. Tylko myslałem, że z Legia przegracie/zremisujecie, a nie Cracovią. Ale efekt końcowy się zgadza.
Miło, że staracie się cały sezon dorównać nam w wyścigu czyj sezon zakończy się wiekszą klęską, ale jednak... po dzisiejszej porażce w derbach (ha my po 60 latach, a Cracovią u Was chyba mniej czekała, znowu nasze piłkarzynki lepsze) wygrywamy tytuł największej klęski sezonu.
