Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22589
Stary 10.05.2010, 20:16
Wisła ma naprawdę duże braki personalne i jakościowe na wielu pozycjach, nikogo nie może zwieść pozornie niezła sytuacja na koniec sezonu. Wielu zawodników gra słabo i ma wyraźnie dość ograniczone możliwości.

Tak naprawdę potrzebujemy kilku bardzo solidnych piłkarzy, nie Onyszkopodobnych, ale dużo lepszych, by wreszcie coś mogło iść w naprawdę dobrym kierunku, a kolejne kontrakty nie okazały wyłącznie jeszcze jednym obciążeniem dla budżetu. Na liście niezbędnych wzmocnień muszą się znaleźć przynajmniej jeden bramkarz "na reprezentacyjnym poziomie", 2 bocznych obrońców, stoper (szczególnie jeśli odejdzie Marcelo), minimum 1 boczny i środkowy pomocnik, 2 napastników (Hristowa wyraźnie skreślono).

To aż 7 graczy - minimum, by myśleć o czymkolwiek w pucharach poza strachem przed nową Lewadią. Tyle razy klub i Cupiał dostawał nauczkę, że bez naprawdę poważnych transferów w Europie można dostać najwyżej boleśnie w tyłek, iz w końcu powinien zrozumieć ich konieczność.

Tylko kto ma szukać i znaleźć tych zawodników? Niezatapialny Zdzisu? Kto ma szukać pieniędzy na ich sprowadzenie i utrzymanie - nieistniejący marketing? Tak właśnie po raz kolejny strzelamy sobie samobójcze gole.
Ostatnio edytowane przez Markus : 10.05.2010 o godz. 20:21.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując