LanceTS napisał(a):

Skład coraz mocniejszy
|
Poważnie?
Z tego co mówił prezes Miętta pozyskamy jeszcze jedną zawodniczkę i to będzie koniec składu, zatem można już czynić jakieś przedsezonowe, papierowe oceny.
Jeśli ta jedna brakująca pani nie będzie gwiazdą klasy światowej to skład mamy słabszy niż ten z minionego sezonu...
Jelavić, Baskol...żadna z nich nie jest zawodniczką klasy choćby podobnej do Liron, Izi czy Marty. Oczywiście tutaj ktoś może ze mną próbować polemizować i jako argumentu używać statystyk Jelavić z euroligii...więc : należy pamiętać o tym, że ona te statystyki wykręciła w zespole, który miał w naszej grupie bilans 1-9 (my jak wszyscy pamiętamy mieliśmy odwrotny;-)), do tych asyst i punktów dokładała też skoro strat (w tej niechlubnej klasyfikacji też w eurolidze prowadzi). Styl gry Gospica to był styl idealny dla Jelavić, której drugie imię to chaos...żadnej uporządkowanej koszykówki, żadnych ustawionych zagrywek pod centrów (bo tych w zasadzie Gospic nie miał), radosna koszykówka na obwodzie...w Wiśle się tak raczej nie będzie dało, bo nie mamy za bardzo kim próbować tak grać.
A o tym jak Andja radzi sobie w zespole uporządkowanym to niestety przekonali się kibice Dynamo rok temu i raczej nie mają fajnych wspomnień związanych z tą zawodniczką (zresztą sytuacja była bardzo podobna, bo trafiła do Moskwy po świetnym sezonie w Sibeniku).
Jeśli zawodniczka ma 30 lat i gra całe życie w słabej, rodzimej lidze, a za granicę wyjeżdża tylko raz i gra wtedy sezon wprost fatalny...to coś tu jest nie tak.
Więc mnie trudno jest wierzyć w to, że ona się u nas sprawdzi i że pomoże Ewce czy Janell grać na takim poziomie, na jakim grały rok temu (trzeba pamiętać, że świetny sezon naszych środkowych to w dużej mierze zasługa Marty i Liron).
Basko jest niezłą europejką, ale nie potrafi pociągnąć tak zespołu jak robiła to Marta, swoje zrobi, ale bez "szału". Tutaj jednak transfer rozumiem, Marta wraca do męża, Basko świetnie za Hernandez, więc ok.
Jednak trudno powiedzieć, że te 2 europejki będą lepsze, albo choćby porównywalne do tych na których miejsce przyszły.
Z Polkami sprawa wygląda niby lepiej, bo:
Za Skorek przychodzi Krężel
Za Wielebną i Majewską Lecia
do tego dochodzi Paula i Ewka..no i Doris. Zostanie niezastąpionej Pani Kapitan, niesie za sobą w razie kontuzji którejś z 4ki (Kaśka, Lecia, Ewka, Paula) wizję Doris na parkiecie, a to ostatnio dla Wisły dobrze skończyło się w finałach 4 lata temu... Także niby jest lepiej i fajnie, ale groźba tego, że z Polkami będzie "jak zawsze" niestety istnieje.