Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6849
Stary 10.05.2010, 18:21
MCDave napisał(a):Wyświetl post
Ja swoje, a Ty swoje. Ktoś przywołał tutaj przykład dziadka walczącego podczas II WŚ. Mój również został zmobilizowany i często wspomina te czasy. W tych wspomnieniach pojawiają się również wspomnienia o żołnierzach radzieckich, którzy walczyli razem z nim i byli kolegami frontowymi pomagającymi Polakom. I teraz tak, jeśli ktoś chce upamiętnić właśnie takich ludzi, to idzie zapalić świeczkę na symboliczny grób żołnierzy Armii Czerwonej. Zapalając taki znicz chyba sam zdajesz sobie sprawę z intencji i z tego komu chcesz tę świeczkę zapalić, bo robisz to głównie dla siebie.[...]
MCDave powiedz mi kto broni Twojemu Dziadkowi zapalić znicz na grobie swoich znajomych żołnierzy Przecież sam Ci wspominałem o żołnierzu Wermachtu Ottonie Schimeku (rozstrzelanym za odmowę strzelania do polskich cywili) na którego grobie sam bym znicz zapalił. Z Krasnoj Armii nie kojarzę podobnej postaci (choć zapewne były), dlatego też stojąc nad grobem tegoż potencjalnego żołnierza zastanawiałbym się co robił w okresach przytoczonych wcześniej przeze mnie. Skoro nic nie wiem o życiu tego poległego, kojarzy mi się on ze zbiorowością, czyli w tym przypadku z Armią Czerwoną, której był żołnierzem i która dla mnie była armią okupacyjną. Dlatego też z szacunku także dla Rodaków walczących o wolność Polski, walczących m.in. przeciwko tej armii, ginącym z rąk jej żołnierzy, tego znicza nie zapalę.

MCDave napisał(a):
[...]Tylko o to mi chodzi. Wydaje mi się że pisanie o kilkunastu milionach ludzi, walczących w Armii Czerwonej jedynie przez pryzmat 17 września, Katynia i Stalina to ogromna przesada i jest to zwyczajnie nie fair, a nawet bywa niebezpieczne i nie odpowiedzialne.
Nie przesadzaj, niebezpieczna i nie odpowiedzialna to, mój drogi, jest amnezja. Choroba braku pamięci, a 17 września'39, Katyń, Stalin to tylko trzy przykłady z wielu z którymi osobiście mi kojarzy się Armia Czerwona, której częścią składową byli Wania, Sasza, Borys i kilka milionów innych sołdatów. Kolejne przykłady negatywnych skojarzeń związanych z Armią Czerwoną podał Ci Orzeu. Najważniejszym negatywnym skojarzeniem jest to, iż była to armia okupanta. Osobiście nie znam jednego pozytywnego przykładu, który moglibyśmy jako Polacy przypisać Armii Czerwonej. Jeżeli znasz taki przykład to przytocz mi go proszę i nie mów mi o tym, iż wśród tych kilkunastu milionów żołnierzy byli też ludzie uczciwi i prawi bo jest to banał i oczywista oczywistość. Chodzi o to, że składając kwiaty tudzież paląc znicze uczestnicy akcji GieWu nie czynili tego dlatego, iż Wania, Sasza, Borys, któremu hołd skladali był dobrym człowiekiem (i znali go od tej strony), a dlatego iż był żołnierzem Armii Czerwonej. I to już jest "nie fair, a nawet bywa niebezpieczne i nie odpowiedzialne" a mnie osobiście przypomina czasy peerelu.