Wyświetl pojedynczy post
MCDave
Звезда изнад свега
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Z baru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6839
Stary 10.05.2010, 14:24
JEDREK76 napisał(a):Wyświetl post
A czy ja gdziekolwiek coś takiego napisałem
Armia Czerwona 17 września nie przychodziła z "przyjacielską pomocą bratnim ludom zachodniej Białorusi i Ukrainy" jak to sugerowała propaganda peerelowska. Była drugim po Niemcach najeźdźcą, który doprowadził do zamordowania 22 tysięcy polskich oficerów i deportacji w trzech etapach (a w skutek niej śmierci kolejnych kilkuset tysięcy) kilku milionów Polaków. Układ Sikorski-Majski tylko na chwilę sytuację tą zmieniał, na chwilę która pozwoliła ocalić 100 tysięcy przed pewną śmiercią. Zresztą to Stalin 25 kwietnia 1943 r. zerwał z legalnym polskim rządem stosunki dyplomatyczne, więc wskutek tego Sowieci naszymi sprzymierzeńcami nie byli.

Po prostu mając składać kwiaty bądź zapalać znicz wolałbym wiedzieć na czyim grobie to robię, tym bardziej jeśli armia której żołnierzem był poległy nie przynosiła mojemu Krajowi wolności, ani parę lat wcześniej ani w momencie, w którym ów żołnierz zginął.
Ja swoje, a Ty swoje. Ktoś przywołał tutaj przykład dziadka walczącego podczas II WŚ. Mój również został zmobilizowany i często wspomina te czasy. W tych wspomnieniach pojawiają się również wspomnienia o żołnierzach radzieckich, którzy walczyli razem z nim i byli kolegami frontowymi pomagającymi Polakom. I teraz tak, jeśli ktoś chce upamiętnić właśnie takich ludzi, to idzie zapalić świeczkę na symboliczny grób żołnierzy Armii Czerwonej. Zapalając taki znicz chyba sam zdajesz sobie sprawę z intencji i z tego komu chcesz tę świeczkę zapalić, bo robisz to głównie dla siebie.

Tylko o to mi chodzi. Wydaje mi się że pisanie o kilkunastu milionach ludzi, walczących w Armii Czerwonej jedynie przez pryzmat 17 września, Katynia i Stalina to ogromna przesada i jest to zwyczajnie nie fair, a nawet bywa niebezpieczne i nie odpowiedzialne.
После пада устајем. Никад не одустајем. Јачи постајем. До краја остајем.