Wyświetl pojedynczy post
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6838
Stary 10.05.2010, 11:43
Zbychu napisał(a):Wyświetl post
Sędzio,ciekawy tekst z frondy.Kaczyński rzeczywiście miał ciekawą wizje polityki zagranicznej,.Zwróć jednak uwage na takie zdarzenia;
- Faux pas Juszczenki,jednego z najbliższych sojuszników politycznych można rzec przyjaciela naszego zmarłego prezydenta.Gdy Lech Kaczyński przepraszał za polskie odwety(sic!) za działania na Ukraińcach,to w rewanżu Juszczenko uhonorował zwyrodnialców OUN-UPA.

-Wieloletnie dążenia Kaczyńskich do wydostania Ukrainy z rosyjskich wpływów kończą się podpisem prezydenta Janukowycza o przedłużeniu umowy o stacjonowaniu rosysjskiej floty na Krymie...

-A Litwa? Tam usuwają tablice z polskimi nazwami ulic.Nie wspominając o porównywaniu Piłsudskiego do Stalina i Adolfa http://www.se.pl/wydarzenia/swiat/pi...lin_72983.html

-Białoruś? Andżelika Borys i jej walka o prawa człowieka w tym kraju.Dobrze że Unia Europejska na wzieła do serca jej nawoływań - skończyłoby się pewnie na nałożeniu sankcji na ludność cywilną Białorusi co tylko powiększyłoby ich niechęć do Polaków a Lukaszenko nawet by palcem nie kiwnął i dalej jeździł na narty do Alp.

Wobec powyższego można niestety powiedzieć o bankructwie neo-piłsudczykowskiej polityce wschodniej.I wcale nie mam satysfakcji z tego powodu.Niepodległa Ukraina czy Białoruś to dla Polski super sprawa,ale nie da się tego osiągnąć bez zgody tych państw.W ten sposób tylko psujemy sobie stosunki z Rosja de facto największym partenerm handlowym UE.I Ukrania zdała sobie niedawno sprawe jak wielki błąd zrobił Janukowycz godząc się na flote czarnomorską czego świadkiem była bijatyka w tamtejszym parlamencie.Ale czy był to na pweno błąd? A może dobry interes biznesowy poprzez obniżenie cen rosyjskiej ropy czy gazu?

Nie mam złudzeń - nawet gdyby Janukowycz nie zgodził się na przedłużenie umowy wojskowej to i tak ruscy by się z Krymu pewnie nie wycofali co nawet przyznał jeden z ukraińskich ekspertów niedawno, a tak przynjmniej otrzymali jakieś korzyści finansowe za wasalizacjo-rusyfikacje kraju

Dla mnie najważniejszy jest interes Polski.Nie mam zamiaru umierać za Bialoruś czy Ukraine która sama woli dryfować między UE a Rosją.
Zbychu,

pierwsze i najważniejsze - to nie jest tak, że wszystko się w polityce udaje. Więc nie dziwmy się, że nasi sąsiedzi robią czasem rzeczy, które nas irytują.

Drugie - i też ważne - nieco inaczej ta polityka Lecha Kaczyńskiego wyglądała od 2007 roku, skoro siłą rzeczy nasi sąsiedzi czuli, że Prezydent nie ma żadnego poparcia w rządzie, bo PO ma kompletnie inną wizję polityki zagranicznej (a konkretnie bliskie związki z koalicją silnych).

I teraz:

1) Juszczenko zrobił nam wielką przykrość, ale też mało kto zauważa, że tą sprawą łatwo grać na podział Polaków i Ukraińców. Po pierwsze, pomimo że dla nas to był zbrodniarz, to dla Ukraińców był bohaterem walczącym o niepodległość. Jeśli chciałbym szukać zrozumienia intencji Juszczenki, to zastanawiałbym się, czy tym postępkiem Juszczenko nie chciał nieco wzmocnić sił prosuwerennych na Ukrainie w obliczu pewnego już przejęcia władzy przez Janukowycza.

Po drugie - trzeba też pamiętać - przy zachowaniu wszelkich proporcji - że naszym bohaterem jest np. Józef Kuraś "Ogień", którego Słowacy też nie darzą miłością.


2) Co do floty czarnomorskiej, to moim zdaniem jest to mądra decyzja Janukowycza. Nie widzę w tym żadnej oznaki wasalizacji, a jedynie chęć uniknięcia możliwego rozpadu Ukrainy w najbliższych latach. Ukraina nie jest obecnie na tyle silna, by sobie poradzić z Rosją, gdyby ta chciała coś narozrabiać na Krymie i we wschodniej Ukrainie. Teraz Ukraina ma 30 lat by się wzmocnić na tyle, żeby Rosję z Krymu wywalić. Czy to się im uda - nie wiem, ale ta decyzja daje czas Ukrainie.

A przy okazji Janukowycz ugrał obniżkę cen gazu.

3) Litwa to inna historia. Oni to uważają za zamach na swoją suwerenność i symbol powolnego wchłaniania Litwy przez Polskę.

4) Co do Białorusi to się nie wypowiem, bo nie mam pojęcia co tam jest grane. Mam jednak wrażenie, że polskie służby są tam bardzo aktywne i zachowanie Łukaszenki mnie nie dziwi.


5) polityka jagiellońska to nie tylko wschód, ale także południe - Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, czy w dalszej kolejności Bałkany.

Gdybyśmy mieli w Polsce spójną politykę zagraniczną opartą na dążeniu do zbudowania koalicji słabych w UE to właśnie uzyskalibyśmy spore wzmocnienie po tym co stało się na Węgrzech (w uproszczeniu Fidesz to taki węgierski PiS).

Przy okazji Merkel straciła większość w izbie wyższej, a w UK niewiele brakowało, a torysi ogłosili by odwrót od integracji z UE

"– Nigdy nie przystąpimy do strefy euro. Będziemy się domagać przywrócenia suwerenności w sprawach dotyczących Karty praw podstawowych, polityki społecznej i zatrudnienia oraz polityki dotyczącej wymiaru sprawiedliwości – miał powiedzieć Hague. Nowy szef brytyjskiego MSZ zaraz po wizycie w Brukseli planował się wybrać najpierw do Warszawy, a dopiero potem do Berlina i Paryża. Byłoby to podkreślenie sojuszu konserwatystów z PiS w Parlamencie Europejskim, za który byli ostro krytykowani, m.in. przez Liberalnych Demokratów."

http://www.rp.pl/artykul/30,473231_K..._rzadzil_.html

Wreszcie, to nie jest tak, że Ukraina czy Litwa są stracone, czy stracone na zawsze. Trzeba dostosować się do nowej sytuacji na Ukrainie, czy wzmóc i lepiej koordynować działania na Litwie. Pytanie tylko, czy będzie wola u rządzących.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa