MCDave napisał(a):

|
Chyba nie rozumiem. Czyli uważasz że wszyscy żołnierze Armii Czerwonej byli zbrodniarzami i naszymi wrogami? Jeśli tak to się nie dogadamy.
|
A czy ja gdziekolwiek coś takiego napisałem

Armia Czerwona 17 września nie przychodziła z "przyjacielską pomocą bratnim ludom zachodniej Białorusi i Ukrainy" jak to sugerowała propaganda peerelowska. Była drugim po Niemcach najeźdźcą, który doprowadził do zamordowania 22 tysięcy polskich oficerów i deportacji w trzech etapach (a w skutek niej śmierci kolejnych kilkuset tysięcy) kilku milionów Polaków. Układ Sikorski-Majski tylko na chwilę sytuację tą zmieniał, na chwilę która pozwoliła ocalić 100 tysięcy przed pewną śmiercią. Zresztą to Stalin 25 kwietnia 1943 r. zerwał z legalnym polskim rządem stosunki dyplomatyczne, więc wskutek tego Sowieci naszymi sprzymierzeńcami nie byli.
Po prostu mając składać kwiaty bądź zapalać znicz wolałbym wiedzieć na czyim grobie to robię, tym bardziej jeśli armia której żołnierzem był poległy nie przynosiła mojemu Krajowi wolności, ani parę lat wcześniej ani w momencie, w którym ów żołnierz zginął.
Edit.
0 22
Dokładnie mam takie samo przemyślenie, żołnierz NSZ walczył o wolną Polskę, o co walczył Wańka

Raczej za "Rodinu i za Stalinu" bo o wolną Rzeczpospolitą mu nie chodziło. I czy organizatorom tej akcji chodzi o potencjalnego Wańkę, Borysa czy Iwana. Nie chodzi im o obojętnie kogo, byleby był żołnierzem Czerwonej Armii, tej samej armii, która dla Nas na długie 50 lat była symbolem zniewolenia.