MCDave napisał(a):

|
Z drugiej strony szkoda by było, gdyby żołnierze ginący na wojnie w walce akurat ze wspólnym wrogiem byli oceniani przez pryzmat późniejszych decyzji politycznych.
|
Jest pewien problem. Otóz np dla mojego Ś.P. pradziadka z Korpusu Ochrony Pogranicza żołnierz radziecki, czy tez po prostu bolszewik nie był oceniany inaczej niż żołnierz niemiecki. Myśle, że nie był jedyny. Zreszta polecam Mówią Wieki o 17 września - sporo tam opisów walk, sytuacji, wydarzeń. Troche słabą akcją jest udawanie, że tego nie było i traktowanie radzieckich żołnierzy jako sojuszników tudzież jedynie pożytecznych idiotów Stalina.
EDIT: równie dobrze z perspektywy niektórych można napisać, że żołnierze wermachtu również ginęli w walce ze.... wspólnym wrogiem.