|
Czy Ba jest słabym piłkarzem się jeszcze nie wypowiem, na pewno wczoraj grał fatalnie i dziwię się, że Kaspefczak aż tak długo trzymał go na boisku. Piłka nożna to sport kontaktowy, atletyczny- możesz mieć zaje*istą technikę, super przegląd pola, tytuł mistrza świata w podbijaniu piłki ale to i tak za mało żeby grać profesjonalnie w piłkę. Potrzebna jest siła, dynamika, wytrzymałość, kondycja- bez tych elementów rywal nigdy nie pozwoli Ci zaprezentować swoich atutów. Ba na tle słabiutkich legionistów i tak był permanentnie spoźniony o jedno tempo, niepotrzebnie wdawał się w pojedynki biegowe i siłowe z rywalami, które chyba bez wyjątku przegrał. Facet ponoć ileś czasu nie grał w piłkę, w rundzie też zdrowy jest raz na dwa tygodnie. Z jednej strony usprawiedliwia to jego fatalną dyspozycję siłowo-motoryczną, z drugiej strony źle rokuje jego przydatności, bo ryzyko, że się znowu posypie jest bardzo duże.
Co do masy mięśniowej, to bardzo łatwo można jej nabrać, nawet bez użycia ruskich sterydów, ale ryzykuje się przeciążeniem rozwijanych partii mięśniowych, a przy równoczesnym profesjonalnym uprawianiu sportu znacząco wzrasta ryzyko kontuzji mięśniowych. W wypadku zawodnika o normalnej podatności na kontuzje zachodnie kluby potrafią pogodzić wprowadzanie zawodnika do drużyny z jego przystosowywaniem do prawdziwego zawodowstwa- ale tak jest na zachodzie. U nas jedną kontuzję leczy się zawodnikowi pięć lat. W dodatku Ba jest podatny na kontuzje.
Inna sprawa jest taka, że samo dodanie masy mięśniowej nic nie daje w piłce. Trzeba jeszcze zawodnika nauczyć z niej korzystać. Czasem problemem jest nie brak masy, ale złe nawyki w poruszaniu się, psychiczna niechęć/nieumiejętność gry kontaktowej. Z faceta, który przez 30 lat życia przewracał się, kiedy ktoś za szybko obok niego przebiegł, nie zrobi się nagle czołgu w stylu Cantoro.
Co do Kaspra i poprawy stylu gry. Z sobotniego spotkania trudno przypomnieć sobie jakąś bezsensowną dzidę do przodu. Drużyna cały czas próbowała wyjść ze swojej połowy krótkimi podaniami, nawet kiedy jej to nie wychodziło i dochodziło do straty za stratą, konsekwentnie graliśmy swoje. W tej chwili jesteśmy w fatalnej formie, przede wszystkim fizycznej, ale jak piłkarze się odbudują jest wielka nadzieja na to, że nawet z tego składu da się coś jeszcze wykrzesać.
|