Ten śmieszny klubik z Poznania nie będzie mistrzem do tego momentu, kiedy z powrotem nie stanie się Lechem, a że w tym mieście jest mnóstwo sprzedawczyków (ponad 40 tysięcy na stadionie będzie o tym świadczyło), to nikt nie wpadnie na pomysł, aby zacząć grać od niższych klas (jak Lechia) i po kilku latach
uczciwie awansować do Ekstraklasy. Zieliński pienił się strasznie w przedmeczowym wywiadzie. Nie dziwię się. Jakaś tam sprawiedliwość istnieje, że potrójnie nieuczciwy klub na 76% nie zostanie mistrzem.
wislak68 napisał(a):

A gdyby tak:
1. Wygrywamy we wtorek z parchami, Amika przegrywa z Ruchem i zostajemy mistrzem. W sobotę po dobrej znajomości (Maurycy) dajemy Odrze wygrać.
2. Piast remisuje we wtorek ze śledziami i jedzie w sobotę z parchami.
3. Śląsk (czego mu nie życzę oczywiście) przegrywa we wtorek z Odrą ale w sobotę wygrywa z już zdegradowanymi (remis we wtorek z Odrą) śledziami.
I wtedy:
1. Mamy mistrza
2. Śląsk się utrzymuje
3. Z ligi lecą parchy do spóły ze śledziami
Jak dla mnie wariant optymalny. I w tym wariancie nie mam nawet problemów z porażką z Odrą.
|
Do tego co napisałeś: wystarczy, że zremisujemy z Odrą. Wówczas Cracovia i Odra będą miały po 30 pkt. Odra wygrała na własnym boisku 1:0, a na SS przegrała 1:0, więc liczyłby się stosunek bramek, które Odra miałaby lepszy. Piast mógłby przegrać w Arce, ale z Cracovią musiałby wygrać różnicą co najmniej dwóch bramek.