Wyświetl pojedynczy post
orm
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#727
Stary 09.05.2010, 08:14
Wydaje mi się,że Wisłą wczoraj zagrał mniej więcej na takim poziomie jak z Lechem, ale przeciwnik był zdecydowanie słabszy pod każdym względem.
Wielka pochwała należy się Kaspreczakowi. Zaryzykował zmianę ustawienia – Diaz na lewej pomocy – i to był strzał w dziesiątkę. Przesunięcie Małeckiego na prawą było również bardzo trafne: Kiełbowicz zupełnie sobie z nim nie radził. Z drugiej strony Białas strzelił sobie w stopę grając jednym napastnikiem.
Ale trzeba też zauważyć, że momentami z naszej strony było sporo chaosu, niecelnych podań i kopaniny. Nie mówiąc już o niewykorzystanych sytuacjach. W normalnym meczu nie będziemy mieli 15 setek. Były okresy w meczu, w pierwszej połowie przy 0:1, gdy Legia nas spychała do obrony na 30 m i dosyć długo nie mogliśmy z tego wyjść, oczywiście nie miel żadnej sytuacji i Juszczyk może narzekać że się wynudził jak mops.
Podsumowując na pewno to jeszcze nie jest Wielka Wisłą i jeśli nie zagrają na 100% w najbliższych meczach to mistrzostwa nie będzie.
Odpowiedz cytując