Billy napisał(a):

Bardzo dosadny, ale celny komentarz.
Tutaj najlepszy fragment z domieszką sarkazmu:
weszlo.com napisał(a):
|
Absolutnie nie sugerujemy, że Wisła ten mecz kupiła - broń Boże. Nie musiała. To byłoby marnotrawstwo pieniędzy. Kupić mecz od Legii to jak płacić abonament telewizyjny. Pewnie można, ale po co? Ze wszystkich ligowych spotkań w tym sezonie, to było dla wiślaków zdecydowanie najłatwiejsze. Wystarczy powiedzieć, że Juszczyk nie musiał ANI RAZU interweniować. Wymowne - mecz na szczycie, na Łazienkowskiej, Legia gra o puchary, a bramkarz gości nawet się nie pobrudził. I gdyby go w ogóle nie było, nikt by nie zauważył. Mógł - jak kiedyś bodajże Mariusz Śrutwa - pójść do kibla, zrobić kupę i wrócić po 10 minutach.
|
