krakfilm napisał(a):

Wisła nie gra żadnej wielkiej piłki, wygrała tylko dlatego, że Legia nie istniała. W kolejnych meczach zobaczymy jak jest naprawdę. Prawdziwy obraz Wisły pokazuje cały sezon, czyli marna, niegodna nazywania piłką nożną, siermiężna kopanina. Kasperczak zaczął zmieniać, poprawił zespół.
Co do skuteczności, to rzeczywiście, rzadko oglądam ligi, gdzie grają tacy piłkarze jak Boguski. Cieszę się z 3:0, ale dzisiaj mogło być conajmniej 5:0. Brożek ma przed sobą tylko Muchę i nonszalancko dotyka piłkę. Nie mówie już o grze Kirma, który dzisiaj każdą piłkę tracił i marnował. Idealna druga połowa aby wpuścić Łobodzińskiego, którego na przekór tutaj niektórzy pseudofani chcąc pokazać jako słabego piłakrza, choć ilekroć w tej rundzie wchodził na boisko wnosił ożywienie, przyspieszenie i sytuacje podbramkowe.
|
Ale to osobny temat na naszą slabą, marną polską ligę. Reprezentacja dobija już do setnego miejsca w rankingu to czego się spodziewać po lidze? Sprawa wiadoma! Cieszy zwycięstwo na tym trudnym, niezdobytym ostatnio terenie. Czy nie dociera do Ciebie ze przegrywaliśmy tam wygrywając ligę kilkunastoma punktami?