|
ja mysle ze bardziej to ze probnej matury nie zdało az tyle osob twplynelo na to podejscie zdajacych. Po pierwsze specjalnie nie zdawali zeby pokazac jaka to matura była trudna i zeby na wlasciwa mature dali latwiejsze zadania, po drugie na tamta mature sie wielu nie uczylo. Np ja na probna szedlem z podejsciem ze sie nie ucze bo mi sie nie chce i wole sobie sprawdzic ile umiem na chwile obecna. Na mature wystarczylo porozwiazywac te zadania ktore byly na probnej i nauczyc sie 2 tematow- z rozwiazywania funkcji kwadratowej i z funkcji trygonometrycznych. Czy to naprawde bylo takie trudne i wykraczało poza mozliwosci tych humanistow czy "dysmatematykow". Juz nie robmy z naszego kraju narodu kalek intelektualnych. Wezmy sie za nauke albo robote i nie placzmy na wszystko ze jest za trudne. Obecnie to gdzie sie da szukamy u siebie ulomnosci, a to dyslektykiem jesem i mam wyjebane na pisownie bo mam taka chorobe, albo ta matematyka taka trudna i nie ma mozliwosci zebym zdal mature. Troche pracy i wszystko da sie wykonac ale niektorzy wola powiedziec ze za trudne a ciekawe czy sie choc troche przylozyli do nauki. Ja przez 4 lata technikum znam to z autopsji, sam leciałem na 2 i 3 ale jak trzeba było to zacisnałem pasa i sie nauczylem na dany egzamin a coniektorzy lenie smierdzace oczywiscie zamiast sprobowac to z gory mowili ze to za trudne. Jak moze byc cos trudne jak nie sprobowalo sie tego ogarnac
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|