|
Według mnie to nie było w ogóle mowy o porażce Pudziana. Mógł to skończyć już na samym początku jak z Najmanem, ale Japoniec się nie dał. Pare razy nim frygnął jak workiem ziemniaków, a potem mu brakło sił i przeczekał do końca. Powininien chyba zrzucić pare kilo i kondycje obwiązkowo poprawić.
Bogusław Cupiał napisał(a):
|
Kochałem Wisłę, kiedy byłem jej kibicem i kocham dzisiaj, bo to jest mój klub..
|
|