Innymi słowy - tak jest bo tak Ci światopoglądowo pasuje. Można i tak. Jako dowód masz publicystykę polityczną.
Mareq napisał(a):
|
To ja pierwszy zapytałem w jaki sposób Ty to wykluczasz . Nie musisz przedstawiać ani bibliografii ani modelu matematycznego. Wystarczy proste chłopskie rozumowanie. Dlaczego jesteś taki przekonany , że na tą różnicę nie mógł mieć wpływ zmiany poglądów ludzi z powodu tego konkretnego wydarzenia ? Z uwzględnienie tego iż w poprzedzających miesiącach takich różnic w tym samym sondażu tej samej grupy badawczej , nie było.
|
Ja niczego nie wykluczam, po prostu brak podstaw do takich wniosków. Ty twierdzisz, że jest inaczej, ale nie potrafisz tego wykazać. To TY musisz udowodnić, że masz podstawy do takich wniosków, a nie ja, że jest to niemożliwe (być może jest - przestaw dowód).
Ty postawiłeś tezę (o "hipokrytach" zmieniających poglądy*, podpierając się dwoma sondażami), to teraz obroń ją albo odpuść.
Na tej samej zasadzie ja mogę stwierdzić, że Komorowski jest przybyszem z innego wymiaru zamieszkującym ludzkie ciało, a na wszelkie sprzeciwy będę domagał się dowodu, że to niemożliwe. Rozumiesz już, gdzie prowadzi Twój sposób rozumowania?
Nigdzie.
Te Twoje odejmowane liczb z jednego sondażu od drugiego to jakaś aberracja, więc pokaż na czym się opierasz.
Temat jest wbrew pozorom bardzo istotny - pokazuje problem ludzi niekompetentnych, podpierających się w swoich mętnych wywodach pseudonauką, a właściwie - pozorem naukowości. Na zasadzie: "Macie tu dane od naukowców, patrzcie co mogę z nimi zrobić!".
A później badacze muszą się tłumaczyć z tez które nie postawili i wypaczenia ich badań przez demagogów.
EOT z mojej strony, nie ma z kim gadać. Chyba, że faktycznie zadasz sobie trud udowodnienia czegokolwiek, zamiast wrzucenia jakiś danych i powiedzenia, że "tak jest". Ewentualnie - że "tak może być, bo czemuż i nie"
__________________________________________________ ___
* Pomijam już fakt, że zmiana poglądów nie jest niczym złym - chyba, że jest się partyjniakiem.