Mareq napisał(a):

To nie była deklaracja za tym czy innymi.
Tylko pytanie odnosiło się do tego , czy uważasz , że prezydent dobrze sprawuje swój urząd , czy źle?
W marcu 66 % uważało , że źle a w kwietniu 34 %.
Orzeu się pytał , czy są ludzie , którzy zmienili zdanie odnośnie sprawowania urzędu przez Lecha Kaczyńskiego.
Jak dla mnie ten sondaż potwierdza , że jest wielce prawdopodobne , że tacy ludzie są.
Oczywiście nie musi to być te 30 % . Wśród tej liczby faktycznie mogą znaleźć się też tacy którzy się wstydzili (bardzo dziwna sprawa)przez telefon przyznać , że dobrze sprawuje swój urząd .
Nie wyklucza to jednak tego , że wśród tej liczby znajdują się osoby , które zmieniły swoje zdanie w ciągu marca-kwietnia
bo... ?
|
Albo są też tacy, którzy wstydzili się przyznać, że źle go oceniają po tej tragedii.
Raz - sondaż telefoniczny, co samo w sobie generuje błąd (źle dobrani respondenci).
Dwa - mechanizmy psychologiczny związany z tragedią ("O zmarłych mówi się dobrze albo wcale").
Trzy - kompletna zmiana frontu medialnego.
Możliwych czynników jest znacznie więcej, ale myślę, że trzy są kluczowe.
Patrząc na to, jak operujesz liczbami jestem pewien, że ze statystyki nic nie rozumiesz. Tym bardziej nie masz pojęcia o sondażach. To bardzo złożona materia, jest mnóstwo czynników mogących wpływać na wyniki.
Tyle, że ty stworzyłeś sobie teoryjkę o nagłym nawróceniu na Kaczyńskiego i opierając się na
dwóch telefonicznych sondażach próbujesz ją wszystkim wmówić. Nie znasz takich przypadków, a to co uważasz za "wielce prawdopodobne" nie ma żadnego znaczenia w dyskusji. Nie dysponujesz odpowiednim warsztatem naukowym ani szczegółowymi danymi pozwalającymi uprawdopodobnić swoją hipotezę, której trzymasz się jak pijany płota.
Wybacz, nikt tu przed takimi danym nie będzie klękał, są one obarczone zbyt dużym ryzykiem błędu.
Nawet gdyby przyjąć ich reprezentatywność - wciąż istnieje mnóstwo innych wytłumaczeń dla tych wyników. Twierdzisz, że być może istnieją tacy ludzie. OK.
Tyle, że to nic nie znaczy...
Mareq napisał(a):

Przecież pisałem już ze dwa razy , że oba przeprowadzone zostały przez ten sam ośrodek w celu dokonania tych samych(jeżeli chodzi o przedmiot) powtarzających się okresowych badań opinii publicznej.
To co w miesiącach parzystych używają w tym celu innej metody i innej próby a w nieparzystych innej ?
|
Ty naprawdę nie rozumiesz tego, co się do Ciebie pisze, czy po prostu próbujesz wziąć wszystkich na przetrzymanie?
Chodzi o
dobór próby losowej. Sondaż telefoniczny jest w naszym kraju przy małej ilości respondentów
niemiarodajny.
Do tego takie wydarzenia jak katastrofa pod Smoleńskiem muszą wpłynąć na
deklarowane poparcie. Choćby z powodu
presji medialnej.
Poczytaj może trochę, to zrozumiesz o co biega z sondażami.