Sędzia napisał(a):

Ale jakie to ma znaczenie? Nawet jeśli Korwin miewa rację to potrafi do niej przekonać tylko przekonanych.
A prawda jest taka, że znacznie lepszy jest polityk głoszący hasła socjalne, a w rzeczywistości realizujący przynajmniej fragmentarycznie inne poglądy, niż polityk głoszący najbardziej zdrowe hasła i poglądy, ale nie mogący ich w ogóle realizować.
|
Pod tym mogę się podpisać. Gdyby Kaczyński rzeczywiście realizował swoje socjalistyczne hasła, to byłby u mnie skreślony. Podobnie, gdyby PO zaczęła faktycznie spełniać swoje obietnice wyborcze...
"Not gonna happen".
Mareq - nie znudziło Cię jeszcze przekręcanie moich słów? Na Twoje nieszczęście moje posty wciąż wiszą i każdy może sobie opinię sam wyrobić. To nie jest tak, że Ty będziesz manipulował moimi wypowiedziami, a ja się będę z tego tłumaczył.
Co do sondaży - sondaże telefoniczne są niemiarodajne. Wykorzystuje się je u nas dlatego, bo są tańsze.
Druga sprawa - ludzie mogli nie chcieć przyznawać się do poparcia wyszydzanego w mediach prezydenta i na odczepnego deklarować się za kimś innym (jest jakiś naukowy termin to opisujący, nie pamiętam go). Muszę tłumaczyć dlaczego zmieniło się to po katastrofie (wraz z przekazem medialnym)?
Wrzucając same sondaże nie dajesz tak naprawdę żadnych informacji, bo liczyć się tu może metoda jego sporządzenia, dobór respondentów etc.
Nie jest prawdą, że sondaże się skompromitowały. Po prostu u nas są one często przeprowadzane niewłaściwie (czas, koszty).
Przy takich wahaniach jakie podajesz najbardziej prawdopodobne jest, że któryś z nich jest zwyczajnie niemiarodajny. Pewnie oba.