Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6685
Stary 06.05.2010, 23:38
1q2 napisał(a):Wyświetl post
rozarian napisał(a):
Tak z perspektywy już 2-dniowej,to myślę że ten piąty głos w kabinie pilotów to...głos powszechnego oczekiwania.Głos wymarzony i wytęskniony.Głos wywołujący euforię,a pewnie i czasem stany erekcyjne.Głos.../"Nigdy nie mogłem nic wymyślić.Ale przed rzeczywistością staję jak malarz,do którego model mówiaj mi taki gest,daj ten wyraz jaki mi odpowiada"-Andre Gide"Fałszerze".
hehe , gdyby był ten głos powszechnego oczekiwania to pewnie byśmy o nim już wiedzieli z tzw nieoficjalnych źródeł - jedyna szansa w pilotach - typu 'ch widać a każą nam lądować' ale na to też bym nie liczył [...]
Tak dla podtrzymania w środowiskach swoich wielbicieli stanu podniecenia graniczącego z erekcją Premier Naszego Kraju półgębkiem sugeruje, że "chce, aby Polacy poznali prawdę o tragedii pod Smoleńskiem, nawet jeśli będzie ona <<trudna także dla kogoś z polskiej strony>>"
http://fakty.interia.pl/polska/news/...-ale,1474799,3
Co jednocześnie ze stwierdzeniem, iż "zrobi wszystko, aby wygrał Komorowski" przy założeniu, iż śledztwo może potrwać wiele miesięcy daje pole do spekulacji podgrzewanych przez GieWu, a mających odpowiedzialność za katastrofę zrzucić na pilota naciskanego przez Prezydenta. Zapewne sprawa się wyjaśni po wyborach, stwierdzeniem, iż były to jedynie medialne dywagacje, piątego głosu w kokpicie nie było, bądź też była to stewardesa pytająca "co podać".

A wracając do rzeczywistości, to Komorowski porusza się w delikatnej materii katastrofy, jak "słoń w składzie porcelany", a słowa "Sugerowałbym zachowanie umiaru w tworzeniu atmosfery, że oto gdzieś znaleziono kawałek ubrania. To nie jest wielki problem [...]" dla mnie osobiście są skandaliczne. Na nim jako p.o. Prezydenta jak i na jego pryncypale Premierze spoczywa obowiązek, aby wszelkie szczątki czy to ubrań czy dokumentów czy też wreszcie ofiar, zostały odpowiednio zabezpieczone przed możliwością penetracji osób postronnych, ale jak widać polskie władze totalnie do tej pory położyły na tym lagę wzajemnie się prześcigając w wychwalaniu jak to "wspaniale polskie struktury państwa sprawdziły się w obliczu tej tragedii". Panowie mniej teatru, więcej działania.