Jaroo1 napisał(a):

ja mysle ze tu nie chodzi o szydzenie z tych ktorzy tych 30% nie osiagna ale naprawde matematyka na te 30% jest banalna. Jesli ktos nie napisze na tyle to moze jednak szkola srednia to za wysokie progi... skoro ja sobie bimbałem 4 lata i uczylem sie matmy w tym roku przez 3 tyg tyg zeby sie ze szmaty poprawic to ja nie wiem jak ktos kto wykaze troche checi zeby nawet polowe materiałupowtorzyc moze nie zdac tak latwej matury. Oczywiscie nie wymadrzam sie bo sam nie bede miał nawet 60% no ale te kilka pkt ponad 30% to troche wstyd nie miec. Naprawde wystarczy nawet ruszyc glowa, wziac do reki zbior ze wzorami ktory daja na maturze i kobinowac jak zrobic czesc zadan zamknietych w oparciu o wzory z ksiazki a nie w oparciu o swoja wiedze. Tez zauwaz jakie oburzenie, polowa maturzystow lacze na matme ze nie chca jej na maturze, bez przesady, przedmiot jak przedmiot. I nie rozumiem czemu wielkie oburzenie na matme, moze Polskiego nie piszmy bo po co? Moze jezyka obcego nie piszmy, badzmy patriotami! Wystarczyło znac podstawy matematyki i troche ruszyc glowa i bez problemu 30% jest z samych zamknietych wiec nie rozumiem jak mozna narzekac na przedmiot gdzie wystarczy reprezentowac na maturze niemal poziom gimnazjalny zeby zdac. Ale dobra juz sie nie madrze, jesli ktos nie zda to wspolczuje i proponuje inaczej podejsc do tego, troszke sie poduczyc i nie ma bata zeby w sierpniu sobie z tym nie poradzic
|
jak juz nauczyciel dopuścił kogos to raczej powinien to zdac ,moim zdaniem to wina wlasnie nauczycieli jak ktos tych 30% nie uciula
powodzenia jutro na angolu ,duzo farta
