laxa napisał(a):

Tak sobie czytam wywiad z Majewskim który gra na wyspach i zaciekawił mnie jeden fragment:
...Dlatego teraz, przygotowując się do tego dwumeczu stawiamy przede wszystkim na siłę. Spędzamy w klubie 7-8 godzin dziennie, poświęcając czas na treningi i analizę gry rywala....
Goście przygotowują się do rozegrania 2 lub 3 meczy, czyli dokładnie tak jam my.
Tylko czy nasi kopacze tyle czasu spędzają w klubie ? Pewnie nie, więc nie ma co się dziwić że nasza liga taka buraczana jest. Tylko nie wiem dlaczego amatorom tak dużo płacą.
|
hmmm
Majewski juz wczesniej wspominał ze klimat do piłki jest inny na wyspach, i Ci którzy nie poczuli tego klimatu, to go nie zrozumią.
Przykład :
(nie zapominamy ze piłkarz tez człowiek)
W Anglii Radzio nie ma uciech, nie ma skandali. Jego jedynym zajęciem jest gra w piłke. W spokoju trenowac grac itd.
W Polsce, po 1 dobrym meczu, do takiego pana X dzwoni Fakt, Dzienniki, TVNy, Polsaty i chłop ma korbe co tu robic. Skoro go chca w wywiadach to znaczy ze jest dobry, a skoro jest dobry,to dlaczego tak mało zarabia. Wiec chce zarabiac wiecej.( i np. dajmy na to dostaje nowy lepszy kontrakt)
Kolega, który to widzi, tez sie zepnie na 1 mecz, i bedzie miał to samo. Po co wysilac sie wiecej, skoro sa wywiady, programy tv, chłopak staje sie "medialny" i juz wart conajmniej 1 mln ojro.I jemu to pasuje. Ma odpowiedni status zyciowy dzieki kilkunastu tys. i lambaluna. Po co sie bedzie meczył, skoro juz ma status "polskiego ligowca" i do konca zycia ma zapewnione tułanie sie po polskich miastach. Po co sie meczyc i trenowac mocniej by grac wyzej skoro : a) chłop gra swoje maks b) chłop jest mało ambitny c)chłop jest słaby i zarabia kokosy - czego chcieć wiecej.
A w takiej Anglii, to zeby zrobic z
kimkolwiek wywiad to trzeba 3 złote choinki posadzić.A u nas sie jebie w głowach młodym chłopaczkom dzieki faktom, futbolom, pilką nożnym.
albo sobie uswiadamiamy ze mamy ch**owa lige i tak samo słabych zawodnikow, albo tworzymy opinie ze liga jest niezla i wogole wszystko idzie do przodu.
ostatnio przeciwko Realowi Madryt grał Vadócz(Osasuna). Węgier. A gdzie my w Hiszpanii kogokolwiek zobaczymy, jak Ebi wyrobił nam markę.