Pamiętam niedawno w "Cafe futbol" Romek Kołtoń też o tym mówił, że w Wiśle nie ma osoby, która da nadzieję i zmobilizuje reszte drużyny. Jeśli sam kapitan powoli w to wątpi to raczej już w zasadzie moglibyśmy gratulować mistrzostwa komuś innemu ( nie powiem Lech, bo jakoś mi to przez gardło nie przejdzie

) Wymieniał oprócz Głowackiego również Radka Sobolewskego, który przecież z natury jest cichy, nie rozmawia z mediami ( co wcale nie koniecznie jest jego wadą ), ale niewątpliwie brakuje nam takiego np. Terry`ego z Chelsea czy Casillasa z Realu.
Jak już mówiłem - to jest ten moment kiedy ktoś nie wiem kto czy Głowacki czy Kasperczak czy ktokolwiek inny wstrząsnie tą drużyną. Muszą paść mocne słowa...
Mimo to wierzę w Mistrzostwo. DO BOJU MARSZ...