|
matura jest po prostu PRYMITYWNA i moim zdaniem to jedynie określenie.
Nie prowadziłem zeszytu z Polskiego a 4 dni przed maturą przeczytałem streszczenia z opracowaniami wszystkich lektur czyli jakoś 6 dziennie.
Napisałem wypracowanie na 5 stron i myślę że z drugim tematem bym się podobnie rozprawił jakbym dobił sie do literatury współczesnej no ale nie zdążyłem;]
Jedyne co mnie martwi to dwuznaczność osoby bohatera. Orgon czy Świętoszek?;]
Oczywiście nie robię z siebię alfy czy omegi ale nie ucząc się NIC przez lata licze na 50/60% czyli to świadczy o tej maturze. Z majcy podstawa to podobny prymityw z całą księgą zbiorów;]
Powód: ....
Ostatnio edytowane przez UniaTarnówZKS1928 : 04.05.2010 o godz. 15:19.
|