Szlagiery rządzą się swoimi prawami, a ostatnimi czasy głównie zawodzą. Mecz Wisły z Lechem miał być widowiskiem rundy, a może i sezonu. W rzeczywistości były to piłkarskie szachy z dwoma błędami sędziego (brak czerwonej kartki dla zawodnika Lecha oraz karnego dla Lecha), które w dużej mierze zaważyły na spotkaniu. Nawet mecz o mistrzostwo pomiędzy Realem, a Barceloną w szybkiej i technicznej lidze hiszpańskiej był stosunkowo kiepski. Dla obu drużyn stawka jest wielka. Dla Legii to puchary oraz ewentualne wicemistrzostwo (iluzoryczne szansę na mistrzostwo), Z kolei dla Wisły kontrolowanie walki o mistrzostwo, pewne pozostanie na fotelu lidera, można by rzec, że bezpośredni mecz o mistrzostwo. Następstwa ewentualnej porażki wydają się mieć cięższy gatunek dla Legii. Otóż mogą nie zmieścić się na podium, co zamknie szansę na puchary. Brak mistrzostwa, wicemistrzostwa, podium, w końcu brak pucharów oraz konflikt z kibicami - może to być najgorszy sezon Legii od wielu lat i to tuż przed otwarciem nowego stadionu. A Wisła? Cupiał znany jest z porywczego charakteru i ewentualne konsekwencje wewnątrz klubu ciężko przewidzieć. Natomiast dla drużyny brak mistrzostwa będzie frajerstwem i pożegnaniem się ze sporymi premiami. Wydaje się, że obie ekipy mogą wyjść na ten mecz solidnie sparaliżowane i na początku popełniać głupie błędy. Osobiście obawiam się głupich fauli przed polem karnym (uwaga Iwański) oraz głupich kartek jak i błędów sędziego (ktoś może nie dotrzymać do końca meczu). Palpitacji serca dostaję też, gdy pomyślę, że w bramce stanie Juszczyk. Niemal pewny jestem kartki dla Diaza oraz (nieco mniej) dla Marcelo, co poskutkuje ich absencją w kolejnym, ważnym meczu derbowym. Co do Diaza, to mam nadzieję, że nie zostanie ustawiony w środku bo może popełnić błąd, który kosztować będzie bramkę, a do tego będzie pewnie bezproduktywny w kreowaniu ataków i tylko troszkę lepszy w destrukcji. Niemal pewną rzeczą będą zaczepki i przewracanie się piłkarzy Legii więc należy uczulić chłopaków na dyskusję z sędzią. Mam też nadzieję, że nieco ładniejsza gra za Kasperczaka nie jest efektem skupienia się na treningu taktyczno - technicznym kosztem przygotowania fizycznego, czego konsekwencją może być oddychanie rękawami już około 70min. Dużą uwagę poświęcić warto też wykonywaniu i bronieniu stałych fragmentów gry. Upilnować trzeba Radovicia, bo ten potrafi grać momentami ładnie, szybko i niekonwencjonalnie dlatego na lewej obronie postawiłbym chyba jednak na Brożka, ewentualnie wymiennie z Diazem. Naszym problemem jak wiadomo jest atak, a z kolei obrona Legii należy do najlepszych. Jakoś marnie widzę Boguskiego w walce z Choto, czy Astizem... W ataku, od początku warto postawić na Małeckiego z Brożkiem. Kluczowa będzie koncentracja, ambicja oraz szybka gra po ziemi. Szczytem marzeń jest szybkie zdobycie bramki.
Niech wygra lepszy, a lepszym niech będzie Wisła
