Ja tego nie widzę inaczej jak totalne zagubienie i brak aklimatyzacji.
Spójrzmy na to z tej strony: facet ma 25 lat, nigdy nie grał w żadnej innej lidze jak liga słoweńska.
Trafia do ligi polskiej - słabej, ale specyficznej, siłowej. Duzo młocki, prawdziwej gry w piłkę niewiele. W Domżale zakładam, że był liderem zespołu, drużyna ustawiona pod niego, był kapitanem. W Wiśle jest inaczej, nikt się z nim nie liczy, inne otoczenie, na boisku same marudy plątające się bez ładu i składu. Każdy tylko macha łapami i oczekuje, żeby mu wystawić na linię bramkową jak to zrobił ostatnio Małecki Brożkowi.
Ma prawo być zdezorientowany ?
Ja go na razie uważam, za słabego, ale nie skreślam go. Ta jego "patałachowatość" może minąć

Nie wszyscy wypalają od pierwszego sezonu i na to liczę.