felipe napisał(a):

Jest to możliwe.
Ale skoro takie samo tempo wytrzymała (o zgrozo) taka potęga jak Korona to mamy dowód, że ktos u nas, nazywając rzecz po imieniu, zjebał chyba najdłuższą przerwę zimową w piłkarskiej Europie... Jakoś kurna Lech wytrzymał, Ruch wytrzymuje (a ten ma jeszcze PP), tylko Wisła nie może.
Kto zjebał? nie powiem, bo mnie najwierniejsi z wiernych zwyzywają.
|
Dokladnie.
Skorza razem z tymi specami od przyg ficzycznego wykombinowlal jakies szczytowania na Levadie a potem juz sil nie ma...i tak człapiemy po dzis dzień.
golym okiem widac ze co jest spitolone ,nie mzoe byc tak ze pilakrze w 3/4 meczach sa za kazdym razem o tempo wolniejsi od swojego rywala.