KOMINEK napisał(a):

|
A nie przyszło wam do głowy że nasi nie wytrzymali gry co trzy dni. Ciągle byo mówione że brak im świerzości że są zajechani i jak przyszło grać co trzy dni w tym ciężki pojedynek Lechem to popłynęli w końcu.
|
Jest to możliwe.
Ale skoro takie samo tempo wytrzymała (o zgrozo) taka potęga jak Korona to mamy dowód, że ktos u nas, nazywając rzecz po imieniu, zjebał chyba najdłuższą przerwę zimową w piłkarskiej Europie... Jakoś kurna Lech wytrzymał, Ruch wytrzymuje (a ten ma jeszcze PP), tylko Wisła nie może.
Kto zjebał? nie powiem, bo mnie najwierniejsi z wiernych zwyzywają.