Cytat:
|
Czyli każdy z forumowiczów ma mieć ołtarzyk i odprawiać modlitwy za milionerów z Reymonta? Wybacz, jestem takim samym kibicem jak Ty a nie zmieni tego fakt, że ołtarzyka nie posiadam.
|
Własnie nie o to mi chodzi zeby wychwalac pod niebiosa Wisle ale kurcze wszedzie widziec zle strony, wszystko krytykowac? Nie popadajmy ze skrajnosci w skrajnosc, nie chwalmy za bardzo jak nie ma za co ale tez ciagle nie krytykujmy. Troche wiecej optymizmu w patrzeniu na swiat bo jak poczytałem Twoje posty to w czesci nawet jak wygrywalismy i bylo fajnie to cos tam zawsze dodales złego na temat gry czy zawodnikow ;/
Cytat:
|
Ja na to tyle, że przekonaliśmy się ile jest wart Mistrz Polski w Tallinie...
|
I wlasnie o to chodzi

A moze sie przekonalismy po dobrym sezonie Lecha ile jest wart MP? Czemu juz dyskredytujesz na maxa ten tytuł. Moze go zdobedziemy znowu moze wejdziemy do LM (daj Boze) i wtedy w kilka miesiecy zmienisz swoje zdanie. Dzis dla Ciebie MP jest malo wart a jak sie uda i wejdzie do LM to nagle bedzie to osiagniecie. Mecz z Levadia nie wyszedl, zlekcewazyslimy ich i tyle, a i tak w obu meczach przewazalismy i juz nie chce sobie przypominac tych slupkach i poprzeczkach ale dla Ciebie pewnie to nie ma znaczenia tylko to ze przegralismy z takim klubikiem i masz sie czego czepiac
A co do tego ze nastepny komentarz po meczu z Legia. Ja juz Ci z miejsca mowie ze moze bedzie w naszym wykonaniu obrona Czestochowy a moze bedzie w wykonani Legii taka obrona. Moze przegramy 3:0 a moze wygramy 3:0. W tej lidze wszystko jest nieprzewidywalne i ten mega optymiz jak i mega pesymiz to jest wrozenie z fusow. I ogolnie wrozeniem z fusow jest robieni jakichkolwiek zalozen w sporcie bo to jest sport i chocby spotkala sie najlepsza druzyna swiata (patrz Barcelona- wracam do meczu z nimi

) i ta ktora przegrywa z Levadia (patrz Wisła) to moga pasc trzy rozstrzygniecia. Dlatego z Legia mozemy zakonczyc mecz 3 roznymi rezultatami tak jak kazdy inny, szkoda ze dla Ciebie zawsze musimy przegrac bo jestesmy slabsi a rywal jest lepszy