Nawet jeśli ktoś nie jest gorliwym katolikiem (jak ja), to i tak warto przyjść. Religijne czy "patriotyczne" pobudki, to jedno, ale warto też pamiętać o chorej i natrętnej propagandzie pedałów. To, co robią w domu mnie nie interesuję, ale drażni mnie to paradowanie i reklamowanie zboczenia, ale również obstawianie ich marszów za pieniądze z państwowej kasy. Warto też pamiętać, że upominają się już nie tylko o możliwość zawierania związków (a niech se zawierają), ale także wspominają o chęci do adoptowania dzieci!
Poza tym fajna okazja do spotkania się już przed fetą

No i to zawsze dodatkowy czas na świeżym powietrzu
Mango napisał(a):

Tu chodzi też o to , ze 15 maja jest naszym Wiślackim dniem na Rynku !! i nie pozwólmy pedałom na krzyki
|
Rynek jest NASZ... !!!