|
@Jaroo1, możesz mnie obrażać i nazywać płaczkiem - nie robi to na mnie wrażenia. Nie dam się sprowokować. To jest moja ocena aktualnej sytuacji a Twoje kontrargumenty są zupełnie nieprzekonujące.
"Po niezłym meczu z Lechem?"
Lech był lepszy w tym meczu od Wisły. Niewiele ale jednak piłkarsko prezentował się solidniej. Na marginesie dodam, że bilans dwumeczu jest korzystny dla Lecha więc ten remis wcale nie był taki zły dla Lecha jak większość sobie to wmawiało.
Z do Legii to nie rozumiem co oznacza "mają wszystko wyjebane" więc nie mów, że jak tak twierdzę. Nie przyglądam się tej drużynie aż tak bardzo bo ani mi to nie sprawia przyjemności ani mnie specjalnie nie interesuje. Z fragmentów jakie widziałem, wnioskuję, że nawet jak im nie idzie to walczą i starają się a nie jest to tylko takie pozorowane jak np.w naszym meczu z Koroną. No dobra ostatnie parę minut cisnęliśmy Kielczan ale pierwsze 80 minut to pozoranctwo zainteresowania grą w piłkę nożną.
To czy Wisła im do pięt nie dorasta to Ty napisałeś, a ja Ci napiszę, że to zweryfikuje boisko. Ja się obawiam, że znowu to Legii będzie bardziej zależało na zwycięstwie a kiedy umiejętności są zbliżone to właśnie zaangażowanie może się okazać decydującym czynnikiem. Na Legii nigdy nie mieliśmy farta. Jak wygrywaliśmy to minimalnie i to nawet będąc zdecydowanie lepszą drużyną.
Ostatnio edytowane przez thechris : 02.05.2010 o godz. 14:32.
|