Przepraszam Cię bardzo ale od początku sezonu twierdzę niezmiennie że jesteśmy do niego kompletnie nie przygotowani.
A co do szczęścia dalej twierdze że go nie mamy, przeanalizuj sobie nasze mecze i zauważ ile razy drużyna przeciwna przy jednym dwóch strzałach celnych w meczu strzela bramki

? To nie jest przejaw wybitnego szczęścia
A wracając do przygotowania , każdy kto kiedykolwiek uprawiał sport zawodowo czy półzawodowo zdaje sobie sprawę i wie dobrze że bez przygotowania i wybitna technika nic nie pomoże a to że jesteśmy fatalnie przygotowani to widać i jest to raczej oczywiste. Zwłaszcza jeśli porównamy w jakich warunkach przygotowywaliśmy się my a inne drużyny