Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#311
Stary 01.05.2010, 11:45
Po takim meczu jak wczorajszy, człowiek może czuć złość i zdenerwowanie. Bo drużyna walcząca o tytuł nie ma prawa w takim momencie tak zagrać, jak nasi w piątek - bez agresji, "na luzie", bez pressingu, koncentracji, pomysłu. Korona bardzo boleśnie obnażyła braki i słabości naszego zespołu, pokazując też, że Wiślacy nie są zdolni do podjęcia skutecznej walki z bardzo agresywnym i atakującym ciałem przeciwnikiem.

Znów zabrakło lidera z prawdziwego zdarzenia w zespole, odrobinę szybszego operowania piłką (akcje prawie zawsze były zwalnianie - przyjęciem, ustawieniem sobie piłki i dopiero wtedy zwykle lekkim i czytelnym podaniem.

Atak nadal nie istnieje - Brożek nie podejmuje walki fizycznej i nie szuka dobrze gry, nie wygrywa bezpośrednich pojedynków z rywalami, a Boguski nawet jeśli ją podejmuje, to zaraz odpuszcza, przegrywa grę ciałem. Jego efektywność bardzo obniżają też te jakże frustrujące błędy w przyjmowaniu piłki - zawsze z 3 na 5 akcji zepsuje już na starcie samym złym przyjmowaniem piłki na nogę. To jest zastraszająca średnia.

Pomoc nie jest kreatywna - gubić krycie akcjami indywidualnymi potrafią tylko Ba i Małecki, ale tego drugiego rywale nauczyli się już szybko podwajać, a drugim elementem obniżającym efektywność "Małego" jest jego niedokładność (zawsze ma w meczu sporo "zawiesinek", nadmiernego holowania piłki), natomiast Ba fizycznie nadal jeszcze nie wygląda okazale. Niemniej, KAsperczak znów dostął nauczkę czym kończy się wystawianie na środku drugiej linii Diaza i Sobola, dlatego nie wyobrażam sobie, by Ba z Legią od początku nie zagrał.

Diaz generalnie widać, że ma dołek formy - jest apatyczny i ociężały, spowalnia akcje jeszcze mocniej niż niegdyś Cantoro. A i w destrukcji wczoraj był słabiutki. W podobnej dyspozycji wystawianie go na Legię grozi samobójstwem.

Sobolowi też gdzieś ta świetna "energentyczność" z meczu z Lechem uleciała, a pod bramką rywali w sytuacjach strzeleckich zachowywał się bezmyślnie.

Boki pomocy - nie ma argumentów. Małecki wprawdzie od czasu do czasu szarpie, ale nie o same szarpanie chodzi. Po drugiej stronie Kirm nie potrafi obecnie wygrywać pojedynków 1 na 1, gubić krycia i dogrywać do napastników. Nie ma dobrych dośrodkowań. Łobodziński to samo - jest za wolny, więc bardzo opornie idzie mu zarówno zdobywanie terenu, jak i wypracowywanie sobie miejsca na centrę. Dlatego wartościowych dośrodkowań dalej nie ma.

Alvarez jest szybszy, ale dośrodkowywać nie umie, zwykle jedynie wstrzeliwuje piłkę na siłę gdzieś w rejon szesnastki, ponad glowami wszystkich. Na razie jedynie utwierdza mnie w przekonaniu, że jednak nie jest zawodnikiem odpowiednim dla Wisły - przez cały sezon, z jego akcji ofensywnych nie ma efektów, a w obronie zdarzają mu się za duże błedy.

Piotr Brożek też jest za mało przekonujący - w obronie popełnia błedy (choć wcale nie więcej niż Diaz), w ofensywie za rzadko stwarza przewagę i daje dośrodkowania. Można mieć zastrzeżenia do jego współpracy z Małeckim.

Jedynie stoperzy jak zawsze stanowią najmocniejszy punkt drużyny.

O bramkarzach nawet nie ma sensu pisać - Juszczyk to "bida z nędzą" i poziom najwyżej drugoligowy, a Pawełek nawet gdy jest zdrowy, od lat lepsze mecze przeplata z bardzo niepewnymi i słabymi.

Okazuje się, że ta bardzo przeciętna mieszanka zawodników i ich sposobu gry nie jest już wystarczająca nawet na ligę polską.

Nie łudzę się, że przy takiej grze zdołamy coś przywieść z Warszawy.
Ostatnio edytowane przez Markus : 01.05.2010 o godz. 11:49.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując