morgenes napisał(a):

No właśnie, to samo mnie zastanawia po tym meczu. Kasperczak zaraz po przyjściu cofnął Diaza na lewą obronę, Piotrek poszedł na lewe skrzydło i jakoś to wyglądało. Dlaczego wrócił do systemu Skorży? Nie pojmuję, jak można wyjść na mecz ze słabą Koroną, który trzeba wygrać, dwoma defensywnymi pomocnikami? I w dodatku kiedy od początku rundy było widać, że Diaz gra na środku piach?
Jedyne logiczne dla mnie wytłumaczenie to takie, że Ba nie jest gotowy na 90 minut. Ale w takim razie, co robi na treningach?
I kolejna sprawa: czy ktokolwiek z Was widział, aby np. Mały zostawał po treningach i ćwiczył dośrodkowania?
A Boguski z Brożkiem strzały na bramkę?
Nasze szanse na mistrzostwo zmalały do zera. Takie jest moje zdanie patrząc na kalendarz. Z Legią na Łazienkowskiej nie wygramy.
Jeśli się pomylę, pierwszym 10 osobom, które się teraz wpiszą, stawiam u Wiślaków browar. Duuużo browaru...
|
1.
Być może Kasperczak uważał, że Korona od początku będzie chciała zaatakować i dlatego wystawił Diaza obok Sobolewskiego jako drugiego defensywnego pomocnika aby rozbijać ataki w środkowej strefie jak widać pomysł nie wypalił bo straciliśmy bramkę już po nie całych 10 minutach gry.
2.
Widzę, że nie tylko mnie irytują dośrodkowania Małeckiego, już kiedyś napisałem, że jego balony lecą w pole karne dobrą chwilę i spokojnie wszyscy obrońcy i bramkarz zdążą się ustawić. Nie wiem czy nie ma kto dośrodkować, bo przecież bez przesady żeby kolejny mecz z rzędu wrzucać takie piłki.
W moim osobistym odczuciu, Małecki zaczyna wielce gwiazdorzyć, coraz bardziej staje się to denerwujące to rozkładanie i machanie tymi rękami, kwestionowanie każdej decyzji sędziego, chłopak powinien się wziąć za siebie skupić na grze a nie na ciągłych dyskusjach z arbitrem.
3. Ja tak nie uważam, że szansę zmalały do zera bo wcale nie jest powiedziane że Lech ogra Śląska a Legia przywiezie punkty z Chorzowa, sezon trwa i trzeba w 4 meczach zdobyć jak najwięcej punktów.
Więc z ocenami poczekajmy do końca sezonu tak będzie najrozsądniej.
Warto zauważyć, że w poprzednim sezonie losy mistrzostwa warzyły się do ostatniej kolejki być może teraz będzie podobnie.
Tak na marginesie wygramy z Legią 1-0 po bramce Marcelo.