Przegraliśmy bo byliśmy słabsi fizycznie. Nie jest to nic odkrywczego ale taka prawda. Kiedy mamy problemy ze skutecznością to przynajmniej zawsze mogliśmy zabiegać przeciwnika i zmęczonego dobić. Z Koroną to się nie udało, po prostu za dużo dla naszych kopaczy 3 mecze w 6 dni, a równorzędnych zmienników nie mamy. Moje oceny kopaczy w skali 1-10:
Juszczyk 4 - słabiutko i niepewnie
Alvarez 5 - żeby te dośrodkowania były lepsze
Marcelo 6 - brakło szczęścia pod bramką Korony
Głowacki - 5 - za dużo przegrywał
Pio Brożek - 5 - przeciętnie
Kirm - 5 - biegał, kiedy trzeba było podać strzelał.
Diaz 3 - najsłabszy
Sobolewski - 5 cóż pisać... zmarnował setke
Małecki - 5 za mało pojedynków wygrał
Pa Brożek - 4 jak jest dobrze pilnowany to i asyst nie ma
Boguski - 5 - biegał
Ba - 6 do przodu dobrze, z tyłu tragedia.... ale i tak lepiej zaczęlismy grac z nim
Łobodziński - 6 ja wiem dlaczego On powinien grać w 11 a nie Kirm. Więcej zrobił niż Andraż na boisku. Szkoda że nic nie wpadło.
Co do szans na mistrzostwo. Są zdecydowanie mniejsze niż 50%. Niestety ale wygranie w Warszawie i derbów na wyjeździe oraz z "niezatapialną" Odrą to zakrawa na cud...
Ale walczyć trzeba do końca
