|
Ta porażka tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że na MP po prostu nie zasłużyliśmy.
Tych wpadek ze słabeuszami jest w tym sezonie zdecydowanie za dużo. Limit szczęścia (Przyrowski, uznane gole ze spalonego) został już wyczerpany. Nie ma co liczyć na cuda.
Wisła krwawi a sfora psów pościgowych tę krew poczuła. Amika i Legia będą kompletnymi leszczami, jeśli tego nie wykorzystają.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|