Billy napisał(a):

Mistrzostwa Polski jeszcze nie przegraliśmy, ale bardzo utrudniliśmy sobie zadanie, BARDZO.
Nie stwarzamy w ogóle zagrożenia po stałcyh fragmenach gry... Te balony Małeckiego - to woła o pomstę to nieba. To samo uderzenia z rzutów wolnych. Czy u Nas nie ma jednego kolesia, który potrafiłby za przeproszeniem porzadnie przypie*olić ? Tylko takie mizianie tej piłki... Może Issa Ba by potrafił? Koleś świetnie wyszkolony technicznie.
Ofensywa leży... Panie Boguski, naucz sie pan przyjmować piłkę. Po co ściągalismy Hristova jak siedzi cały czas na ławce..
|
Od 2 lat nasze dośrodkowania wyglądają tak, że wchodzi 1/20 podań, 1/100 to bramka. Nie mogę uwierzyć w to, że tak np. Małecki jebie te piłki od roku czasu tak, że bramkarz zdąży się napić i podrapać po jajach i piłkę złapie. Gdzie te czasy co rożny to Marek Zając brameczkę z główki ładował. Idzie kontra a nasz pożal się środek pola stoi jak te c.i.p.y w środku pola - niech sobie tam w ataku sam Brożek biega i może coś z tego wyjdzie. A na koniec te Skorżowskie dzidy.. Czyli lepiej wypierdzielić piłę w plener na napastników niż biegać i rozegrać. ZERO środka pola. Po przegranym meczu z Arką myślałem, że limit takich spotkań wyczerpany na 5 lat. To się rozczarowałem. Pół składu na dzień dobry wypad - reszta do strzyżenia murawy. Jak za tydzień nie wygrają to koniec pensji po 30 tys miesięcznie. Powiem tak............ mają ciptoki 3 szanse na pokazanie, że są warci na transfer a nie na zwolnienie na zbity pysk.
PS. Czemu nie grał waleczny Mączyński?